Plan ogólny kontra właściciele nieruchomości. Kto tu naprawdę łamie ład przestrzenny?
Gmina ma obowiązek dbać o ład przestrzenny. To nie jest slogan. To jest prawo.
Tymczasem w wielu gminach plan ogólny działa odwrotnie: blokuje zabudowę mieszkaniową tam, gdzie ona już istnieje, a jednocześnie bez większych ograniczeń rozwija funkcje przemysłowe i usługowe.
Ład przestrzenny to nie zakaz budowy
Zgodnie z ustawą o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, ład przestrzenny oznacza harmonijne ukształtowanie przestrzeni, a nie administracyjne zamrażanie prywatnych działek.
Jeżeli działka:
- leży wśród istniejącej zabudowy,
- ma dostęp do infrastruktury,
- nie powoduje konfliktów funkcjonalnych,
to jej wyłączenie z zabudowy mieszkaniowej nie jest ochroną ładu przestrzennego. Jest jego zaprzeczeniem.
Plan ogólny nie stoi ponad Konstytucją
Prawo własności podlega ochronie konstytucyjnej. Ograniczenia są dopuszczalne tylko wtedy, gdy są:
- konieczne,
- proporcjonalne,
- uzasadnione interesem publicznym.
Masowe blokowanie zabudowy mieszkaniowej przy jednoczesnym promowaniu przemysłu nie spełnia żadnego z tych warunków.
Dlatego składam wniosek
Złożyłem wniosek o zmianę planu ogólnego. Nie o „specjalne traktowanie”. O normalność.
Bo planowanie przestrzenne ma służyć ludziom, a nie statystykom, tabelom i wygodzie urzędników.
Jeśli jesteś właścicielem działki i plan ogólny blokuje jej racjonalne wykorzystanie – to nie jest „taki urok planowania”. To jest problem prawny.
Masz prawo to kwestionować.
Pobierz wniosek: Wniosek o zmianę planu ogólnego
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz